poniedziałek, 16 września 2013

Rozdział 4

Martina
-Ale to jeszcze nie koniec! -Krzyknęły dziewczyny i Jorge.
-Idziemy na zakupy! - Krzyknęła Lodo - Oczywiście my za wszystko płacimy.
Jorge do mnie podszedł.
-Spotkamy się o 18 w parku?
-ok
Z okazji moich urodzin zostały odwołane lekcje Heh. Więc poszłyśmy na zakupy. Za mną chodziły a to Alba a to Lodo żeby płacić. Oczywiście pamiętałyśmy że niedługo jest bal zimowy.
Zakupy Tini
Rzeczy Candlari
Rzeczy Alby
Zakupy Lodo
Ubranka Mechi
-Dobra... Gadzć z kim idziecie na Bal! -Krzyknęła Candi.
-Ja idę z Xabinim* - Powiedziała Lodo.
-Ja z Pablo - Wyznała Mechi
-Ja z Facundo - Powiedziała Alba
-A ja z Samuelem -Powiedziała Candi.
-A ty Tini?
-Candi! Nawet się nie pytaj. Wiadomo że z Jorge. Prawda Tini?
-A może z kimś innym Lodo co?
-Ej Tini...
Marzyłam o Jorge.
-Halo ziemia do Martiny!
-Eee... Mówiłaś coś?
-Idziesz na bal z Jorge?
-Tak... Mam nadzieje...
-Jak to masz nadzieje?!?! - Wydarła się Alba tak że ludzie się na nas gapili.
-Nie zaprosił mnie jeszcze...
-Pewnie zrobi to dzisiaj... - Pocieszyła mnie Mechi.
-Ej! Jest już 17:30! - Powiedziała Lodo patrząc na zegarek.
Poleciałyśmy do mojego domu. dziewczyny wybrała 10 ubrań ja będę się przebierała a one oceniały.

1
-Leć się przebrać!

2.
-Nie!

3.
-Czy ty się dobrze czujesz że się tak ubrałaś?
Przecierz to one wybierały te ciuchy.

4.
-Leć się przebrać!

5.
Kto to wogóle wybrał?!

6.
-Przebierać się!

7.
-Dobre dla 13 latki a ty masz 17!

8.
-Nie! Ej... Co to za koleś?

9.
-Wracaj tam bo się spóźnisz!

10.
-Brawo!

Poleciałam do parku gdzie umówiłam się z Leonem

______________
*Nowy uczeń








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Example 3