Martina
Wstałam wziełam prysznic,ubrałam się,i poszłam zjeść śniadanie. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Poszłam otworzyć.
-100 lat solenizantko! -Krzykną Jorge i dał mi pudełeczko.
-Dziękuję - Otworzyłam pudełko a tam był naszyjnik. - Aaaaa (piszczy) Iiiii!!!! Dzięęki!!! -Rzucilam się na niego.
-Ej Tini... Dusisz...
-Oj przepraszam
Poszliśmy do studia 21 (Od niedawna tam chodzę)
Wszyscy (łącznie z nauczycielami) do mnie podbiegli
-Wszystkiego najleprzego!! 100 lat 100 lat - zaczeli śpiewac a potem dali mi prezenty.
Prezent od Lodo.
Prezent od Candi.
Prezent od Facu.
Prezent od Alby.
Prezent od Artura.
Prezent od Rodrigo.
Prezent od Pablo.
Prezent od Clari.
Prezent od Nico
-Martino mam dla ciebie ciekawy prezent. - Zaczął dyrektor. i dał znak
-Tini!!
-Mechi!!!
-Proszę
Prezent od Mechi.
Cieszę się że przyjechała moja kuzynka Mercedes.
________________________________
Krótkie wiem ale nie mam zabardzo czasu bo zaraz idę do cioci na imieniny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz