sobota, 14 września 2013

Rozdział 1

Gdy dostałam bagaże ruszyłam za Francisciem (Moim bratem) i rodzicami do samochody gdy nagle wpadłam na jakiegoś chłopaka.
-Ojej... Przepraszam nie widziałam cię.
-Nic się nie stało. -Uśmiechną się do mnie - A tak w ogóle to jestem Jorge.
-Martina ale mów mi Tini.
-Ej Tini! Choć bo cię tu zostawimy! - Zaczął się drzeć Fran.
-Jak widzisz mój bardzo wkurzający brat mnie woła. Cześć.
-Cześć.
Ruszyłam do samochodu.
Ja się chyba zakochałam... Oj Tini ogarnij się poznałaś go 2 minuty temu! Nawet nie wiesz kim on jest! Ale w końcu miłość jest ślepa...

Jorge
Ja się chyba zakochałem w Tini - Myślałem w samochodzie gdy jechaliśmy do domu. - Jorge ogarnij się! Znasz ją 5 minut i się zakochałeś?! Wybij ją sobie z głowy! -Walnąłem się w łeb - Ałć! To bolało. Ale nie mogę zapomnieć o Tini...

*10 minut później*
-Jorge dzisiaj idziemy do nowego sąsiada i mojego przyjaciela na kolację. Podobno ma córkę w twoim wieku.
-Może i mieć córkę mnie to nie obchodzi. Odkąd zerwałem ze Stephie chce zrobić sobie przerwę. Nie mogę iść do Nikolasa albo Facundo? - Poprosiłem takim cukierkowym głosem że się zamuliłem.
-Nie Jorge! Idziesz z nami.

Martina.
Właśnie wyglądałam przez okno w moim nowym pokoju i zaważyłam że zza rolety prześwituje cień jakiegoś umięśnionego chłopaka. No nic za jakieś 5 minut przyjdą goście (Przyjaciel taty z synem w moim wieku) Może jak poznam tego chłopaka to zapomnę o Jorge. Nie to nie możliwe...
Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
-Martina choć! Przyszli goście! - Darł się mój ojciec.

Jorge
O nie... Jeśli rodzice chcą mnie zeswatać z tą Martiną to ja się nie dam! Za bardzo będzie przypominała mi Tini...

Martina.
Tata krzykną że są goście więc Przebrałam się i poszłam go gości.
-Dzień do... Jorge?!
-Martina?!
-To wy się znacie?! - Zaczą krzyczeć z nami mój ojciec.
-A więc od początku... Dzień dobry. Miło państwa poznać - Zaśmiałam się pod nosem - A teraz wrócę do mojego pytania: Jorge?! Co ty tu robisz?
-Mieszkam obok - Zaśmiał się - A ty tu co?
-Ja z kolei mieszkam tu - Zaśmiałam się - Zabawne nie?
-Ktoś odpowie na moje pytanie?! - Grzmiał mój ojciec - Z skąd wy się znacie?
-Wpadliśmy na siebie na lotnisku - Wyjaśniłam i usiadłam do stołu.

Jorge
Jak tylko zobaczyłem Martine (poprawka Tini) to byłem zdezorientowany,zdziwiony i mimo tego bardzo szczęśliwy. Bo w końcu skoro mieszkamy obok to mam większe szanse być z nią. Ale jeśli ona mnie nie kocha? Jorge! Ogarnij się!

Martina
Teraz kiedy Jorge mieszka obok łatwiej mi będzie z nim chodzić! :-D Ale jeśli on cię nie kocha? Ogarnij się Martina!

*Pokój Tini*
Tata poprosił żebym zaprosiła Jorge do swojego pokoju. Siedliśmy na łóżku.
-Więc Tini... Eee... Masz chłopaka?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Example 3